Czy na emigracji warto pomagać rodakom?

Czy emigrację można kojarzyć tylko z Polakami, którzy jak nam za granicą nie zaszkodzili, to już nam pomogli? A może warto pomagać, ale w mądry sposób? Tylko jaki?

Fot. Pixabay.com

Wielu Polaków mieszkających za granicą podchodzi z ogromnym dystansem do rodaków na emigracji, ponieważ doświadczyli od nich niemiłych doświadczeń. Jeśli Ci Polak nie zaszkodził, to znaczy, że już Ci pomógł  – mówi wielu. Polak Polakowi wilkiem – powtarzają co jakiś czas media polonijne na całym świecie. Ale czy pomaganiem innym, nie zaspakajamy swoich potrzeb? Czy nie czujemy się przez to lepsi i bardziej wartościowi? Może nie powinniśmy oczekiwać niczego za pomoc osobie, która znalazła się w potrzebie? Może każdy z nas – Polak żyjący z dala od ojczyzny, powinien zrobić sobie rachunek sumienia, bo czy przypadkiem na początku naszej nowej drogi na obczyźnie nie natrafiliśmy na rodaka, który w większym lub mniejszym stopniu nam pomógł, podał pomocną dłoń?

O tym, czy warto pomagać i w jaki sposób robić to mądrze pisze dr Adrianna Tomczak – Polka mieszkająca w Niemczech od kilku lat i prowadząca blog  „Emigracja po Sukces” dla ludzi, którzy wierzą, że emigracja to szansa, którą trzeba odpowiednio wykorzystać.

„Chyba każdy z nas, emigrantów, ma za sobą doświadczenie związane z pomocą. Wsparciem, jakie otrzymał, gdy zdecydował się na wyjazd z kraju i tym, jakiego udzielił innym w podobnej sytuacji.  Czy byliśmy wystarczająco wdzięczni? Czy inni docenili nasze wysiłki? Różnie z tym bywa” pisze Ada, która pomogła koleżance, kiedy ona trochę wcześniej odmówiła jej wsparcia. Czy blogerka czuje się jak frajer? Czy powinna się obrazić? Nie.

Ada tłumaczy dlaczego warto pomagać, ale w mądry sposób, by chronić siebie i dawać tyle, ile możemy. Zapraszamy do przeczytania pouczającego tekstu Adrianny Tomczak „Czy warto pomagać na emigracji?”, który sprawi, że wielu z nas otworzy oczy.

źródło: Emigracja po Sukces