„Niechaj Polska zna jakich synów ma”, czyli Dzień Zaduszny w Bolonii

Relacja z uroczystości na polskim cmentarzu wojennym w Bolonii 2 listopada 2017 r.

Gdy z drzew spadają  złote  liście, jesienna aura wzbudza w nas nostalgię, za tym co minęło, my wspominamy w dniu 2 listopada tych, którzy już odeszli. Odkąd powstał cmentarz polskich żołnierzy w San Lazzaro di Savena, na obrzeżach Bolonii, polska diaspora gromadzi się co roku na mszy św., aby modlić się za dusze poległych rodaków z 2° Korpusu. W tym dniu, w Zaduszki przybywa także delegacja władz gminy San Lazzaro, kompania reprezentacyjna włoskich Sił Zbrojnych oraz przedstawiciele polskiej dyplomacji z Mediolanu, by okazać pamięć i szacunek, tym co swe ciała oddali włoskiej Ziemi,walcząc o wolność „naszą i waszą”. Od  11 lat, zawsze 2 listopada, ofiarę mszy św. na tym cmentarzu, sprawuje kapelan Polskiej Misji Katolickiej z Bolonii. W latach 2006-2009  ks.Włodzimierz Dziduch, a od  2010 ks.Tomasz Klimczak.

W tym roku ks.Tomasz, w kazaniu nawiązał do przemówienia prezydenta USA, podczas wizyty w 2017 r. w Polsce. Zacytował najważniejsze fragmenty, które Donald Trump skierował do Polaków. Powiedział, że Prezydent USA wyraził słowa uznania dla narodu polskiego, bo nigdy, nawet w ponad stuletniej niewoli, pod zaborami trzech potężnych mocarstw, nie tracił swej dumy i godności, nie tracił nadziei, uparcie walczył nie tylko o wolność, ale także o takie wartości jakimi są: rodzina i wolność wyznania i wiara w Boga. Polacy podczas papieskiej mszy św. na pl. Zwycięstwa 2 czerwca 1979 gromko zaśpiewali: MY  CHCEMY   BOGA, dając wówczas wszystkim świadectwo swej głębokiej i niezachwianej wiary.

Ze względu na obecność Włochów ks. Tomasz odprawiał mszę po włosku, niektóre czytania, pieśni czy modlitwy były w języku polskim.

Po nabożeństwie, nastąpiło złożenie okolicznościowych wieńców. O to postarała się delegacja gminy, żołnierze, polska dyplomacja w osobach: Konsul Generalnej RP w Mediolanie Adrianny Siennickiej i Wicekonsula Bartosza Skwarczyńskiego oraz Stowarzyszenia Dzieci Kombatantów. Kwiaty i znicze przynieśli także reprezentanci polsko-włoskich stowarzyszeń z Emilii Romanii.

Pomimo że polscy żołnierze polegli na polu chwały są pochowani na obczyźnie, krzyże na ich mogiłach zostały udekorowane biało-czerwonymi wstążeczkami na znak tej symbolicznej więzi z krajem przodków.

Polska jest z nich dumna. I my też. Dlatego, by okazać im wdzięczność, pamięć i szacunek, Polacy przybyli do Bolonii z Modeny, Ferrary, Ceseny, Faenzy, Forlì oraz z Reggio Emilia, tam gdzie powstał w 1797 r. MAZUREK  DĄBROWSKIEGO, nasz obecny HYMN  NARODOWY  odśpiewany na zakończenie uroczystości.

Mimo iż Święto Zmarłych zazwyczaj wzbudza nostalgię i tęsknotę za tymi co od nas odeszli, uświadamiając wszystkim, że śmierć to zjawisko naturalne i nieodwracalne,w tym roku, ze względu na piękną słoneczną pogodę, nie odczuliśmy tego aż tak dotkliwie. Myśląc o naszych bliskich pochowanych w kraju, myśląc o rodakach spoczywających w mogiłach  w  San Lazzaro, rozchodziliśmy się w  skupieniu i zadumie, podziwiając te cmentarne drzewa mieniące gamą jesiennych kolorów: żółcią, purpurą i gdzieniegdzie zielenią.

Mieszkając z dala od  Ojczyzny, w takim dniu jak ten, podczas takich uroczystości, czujemy się wielką emigracyjną rodziną. JESZCZE  POLSKA  NIE UMARŁA, PÓKI MY ŻYJEMY. A dopóki  żyć tu będziemy, nie zapomnimy nigdy o naszych żołnierzach tu poległych.

A  Polska też niech pamięta o SWOICH   SYNACH, którzy swą duszę oddali Bogu, swe serce Polsce, a ciało włoskiej Ziemi, tej bolońskiej Ziemi.

Anna  Pankowska, Stowarzyszenie “VIA dell’AMBRA”