in

Mantova: Polka zaatakowała nożami przypadkowych ludzi. Jedna osoba nie żyje, trzy zostały ranne

Do tragicznego zdarzenia doszło 1 września w muzeum zabawek w miejscowości Canneto sull’Oglio. Napastniczką była Polka.

1 września w godzinach popołudniowych kobieta wbiegła z dwoma nożami rzeźniczymi do muzeum zabawek w miejscowości Cenneto sull’Oglio, gdzie zaatakowała jedną z pracownic. 54-latka zmarła w wyniku odniesionych ran. Podczas ucieczki napastniczka raniła trzy inne osoby.

Kobieta została ujęta przez komendanta straży miejskiej, który przypadkowo przechodził obok placu przed muzeum. Rzucił w kobietę rowerem, a następnie, przy pomocy innych osób, obezwładnił ją. Strażnik miejski, który ujął napastniczkę opowiadał, że kobieta „miała obłęd w oczach” i najprawdopodobniej działała w wyniku szału.

Początkowo kobieta powiedziała, że jest Ukrainką, jednak jak się później okazało chodzi o 58-letnią Polkę, który miała pracować w małej miejscowości jako opiekunka.

Jak podaje dziennik „La Repubblica”, wszystko wskazuje na atak szału, a kobieta była prawdopodobnie leczona wcześniej psychiatrycznie i zajmowała się nią opieka społeczna.

Dzisiaj (3 września), w sądzie w Mantui zapadnie decyzja w sprawie dalszego aresztu dla sprawczyni zabójstwa i zranienia kilku osób. Dwie ranne osoby już opuściły szpital, trzecia w nim pozostała, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Żarówki halogenowe znikają z rynku

GUS: spożycie mocnych alkoholi wzrosło w Polsce do 3,3 l na mieszkańca w 2017 r.