in

Włochy: Projekt ustawy w sprawie popularnej piosenki trafił do parlamentu

Grupa włoskich deputowanych złożyła w parlamencie wniosek o uznanie popularnej piosenki „Romagna mia” za „wyraz wartości założycielskich, narodzin i rozwoju Republiki Włoskiej”. Zaproponowali, by pieśni o tej krainie uczyły się dzieci w szkołach w całym kraju.
Ta jedna z najbardziej znanych włoskich piosenek powstała ponad sto lat temu, a spisał, utrwalił ją i nagrał w 1954 roku znany kompozytor Secondo Casadei. Tekst opowiada o tęsknocie za krainą Romagną na północy kraju. Utwór stał się jej swoistym hymnem, bardzo bliskim także wywodzącym się stamtąd Włochom rozsianym po świecie.

Nostalgiczna pieśń w rytmie walca zainspirowała jedenastu deputowanych z prawicowej Ligi do zgłoszenia projektu ustawy, w której proponują uznanie jej wkładu w narodziny Republiki, a także wprowadzenie obowiązku nauki jej tekstu na pamięć w szkołach. We wniosku złożonym w izbie niższej wśród wartości utworu odnotowuje się i to, że niesie on pozytywny przekaz i kładzie nacisk na więzi z miejscem pochodzenia.
Dziennik „Il Messaggero” przypomniał, że tekst pieśni „Romagna mia” został z czasem przetłumaczony na wiele języków świata, a utwór wykonywali zarówno czołowi włoscy artyści na czele z Jovanottim i Luciano Pavarottim, jak i zespół Deep Purple, Goran Bregovic czy Gloria Gaynor. Piosenkę można usłyszeć na plażach w Sydney i Miami – podkreśliła gazeta. Jak zaznaczyła, jej własną wersję miał też Jan Paweł II, który nucił „Polonia mia”.

Propozycja, by piosenka trafiła do programu nauczania w całym kraju wywołała, jak zauważają media, mieszane uczucia. Stawiane jest pytanie: „Czy dzieci z Neapolu i Sycylii też mają śpiewać +Romagna mia+?”.
W reakcji na te wątpliwości jeden z wnioskodawców Jacopo Morrone, pochodzący z regionu Emilia-Romagna zapowiedział, że projekt ustawy zostanie skorygowany. Zapewnił zarazem: „Chcielibyśmy, by każda kraina miała swoją miejscową piosenkę, nauczaną w szkołach”.
Z Rzymu Sylwia Wysocka

Włochy: Już 242 lekarzy zmarło od początku pandemii

Niderlandy: Polskie sklepy na celowniku zamachowców. Trzy eksplozje w ciągu dwóch dni