Redakcja „Naszego Świata” o sobie

300 edycja gazetowego wydania „Naszego Świata”. Małe podsumowanie na wielki jubileusz Naszego Świata.

Pozytywne myślenie zawsze było naszą mocną stroną. To dlatego „Nasz Świat” dokonał rzeczy niemożliwych. Jesteśmy prawdopodobnie najbardziej zdumiewającą gazetą i portalem polonijnym na świecie. Jest na to kilka dowodów. Oddajemy w Wasze ręce 300 numer naszego pisma (sic!). 276 wydań, to jest wszystkie począwszy od lutego 2006 roku, powstało pod egidą zgranego dziennikarskiego duetu: Anna Malczewska& Danuta Wojtaszczyk. Z tej okazji, tytułem podsumowania naszej działalności, przedstawiamy Wam 27 ciekawych faktów i 6 krótkich oświadczeń. Wiele mocno Was może zaskoczyć.

1. „Nikt nie osiągnął nigdy nic wspaniałego oprócz tych, którzy ośmielili się wierzyć, że jest w ich wnętrzu coś, co przewyższa okoliczności” (Bruce Barton). Początki „Naszego Świata” przypadają na okres, kiedy we Włoszech wydawanych było kilkadziesiąt tytułów prasowych w różnych językach, adresowanych do imigrantów we Włoszech. Pozostało ich zaledwie kilka, w tym „NŚ”. Nasza polonijna gazeta nie otrzymuje dotacji państwowych, ani innych stałych źródeł finansowania. Nie posiadamy własnego biura, nie mamy ani jednego etatowego pracownika. Nie przeszkadza nam to jednak w dostarczaniu codziennie aktualnych wiadomości kilku milionom polskich emigrantów.

2. Oprócz czasopisma „Nasz Świat” redakcja prowadzi także internetowy serwis informacyjny dla Polaków we Włoszech www.naszswiat.it oraz siostrzany portal, jeden z najpopularniejszych serwisów dla Polaków w Niemczech www.polskiobserwator.de. Oba portale notują obecnie łącznie ponad 2 miliony otwieranych stron w każdym kwartale. Liczba unikatów użytkowników wynosi natomiast średnio: 480 tysięcy we Włoszech i blisko 1,7 miliona w Niemczech (kwartalnie). Liczba czytelników gazetowego wydania „Naszego Świata” jest zmienna, w pierwszym półroczu 2018 r. wyniosła 30 tysięcy. Nieźle, jak na gazetę, która żyje od numeru do numeru.

3. „To co możesz uczynić jest tylko maleńką kroplą ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co nadaje znaczenie Twojemu życiu” (Albert Schweitzer). Trudno jest nam ocenić, na ile to co robimy jest pasją, na ile pracą, a na ile działalnością społecznościową. Jedno jest pewne: przy wyjątkowo niskim od lat budżecie redakcji, saldo na naszym niematerialnym koncie stale rośnie. Pozostajemy jednym z liderów na rynku mediów polonijnych. „Nasz Świat” wydał na świat też sporo dzieci. Wiedzieliście, że również wysokonakładowy tygodnik dla Polaków w Wielkiej Brytanii „The Polish Observer”, wydawany w latach 2007-2012, powstał jako dodatek do naszego włoskiego pisma i był zawiadywany przez naszą redakcję?

4. „Jesteśmy małą Polską, tworzymy Polskę wędrowną” (gen. Władysław Anders). Zanim objęłyśmy redakcję „Naszego Świata” działałyśmy na rzecz Polonii w różnych organizacja polonijnych. Część z nich została powołana do życia przez żołnierzy Andersa, którzy po wojnie zostali we Włoszech. To byli bohaterowie spod Monte Cassino, Tobruku, Narwiku. Wielu miałyśmy zaszczyt poznać osobiście, współpracować z nimi. To w dużej mierze ukształtowało nasze spojrzenie na życie, postawę moralną i wpłynęło na dokonanie wyboru ścieżki zawodowej.

5. Karolina Lanckorońska, kapitan 2. Korpusu Polskiego, jedna z najwybitniejszych osób polskiej narodowości jakie kiedykolwiek mieszkały we Włoszech, zapytana o to czym jest dla niej patriotyzm odpowiedziała tak: „Poczuciem absolutnej przynależności i tym samym pierwszego obowiązku służenia wspólnocie narodu, do którego należę. Wspólnota wyraża się przez najwyższe wartości – w sztukach pięknych, sztuce pisania, w innych przejawach kultury. To jest najszlachetniejszy wyraz narodowości” (cytat z wywiadu udzielonemu Jackowi Moskwie). Takie pojmowanie patriotyzmu jest nam bardzo bliskie.

6. W erze Internetu, mediów online utrzymanie gazety w wersji drukowanej jest nie lada wyzwaniem. Zdanie o tyle trudniejsze, o ile tytuł jest pismem polonijnym. Jerzy Giedroyć oświadczył kiedyś: „Nie wierzyłem w żadne formy organizacyjne na emigracji […] natomiast istotną rzeczą dla mnie, i rozumiałem to już wtedy, jest kwestia słowa. Słowa, słowa drukowanego. To jest jedyna rzecz, która może na dłuższą metę odegrać jakąś rolę”. Chociaż oblicze emigracji od czasów paryskiej „Kultury” bardzo się zmieniło, pożytek społeczny z gazety drukowanej pozostał niezmienny.

7. „Nasz Świat” nie będąc stowarzyszeniem czy organizacją polonijną od lat wliczany jest w poczet oficjalnych interlokutorów i partnerów dla instytucji włoskich i polskich. Godnie reprezentujemy interesy Polaków we Włoszech i skutecznie promujemy dobre imię Polski za granicą. Interweniujemy, kiedy znieważa się Polskę i Polaków czy zniekształca historyczne fakty. I potrafimy być pod tym względem do bólu skuteczne.

8. Od momentu, kiedy objęłyśmy redakcję „Naszego Świata” było dla nas jasne, że pismo powinni współtworzyć jego czytelnicy. Działając przez lata społecznie wśród Polaków miałyśmy świadomość, że są wśród nas całe rzesze szarych eminencji. Społeczność polskich emigrantów we Włoszech tworzą wszakże rzesze ludzi twórczych, starannie wykształconych, jednostek wybitnych. Wielu stało się dziennikarzami obywatelskimi, kształtując pismo, a później (od 2009) portal, którego wyróżnikiem stała się merytoryczność oraz propagowanie wartości wysoko etycznych. W tym miejscu, pragniemy podziękować naszym korespondentom, wszystkim razem i każdemu z osobna za waszą „pracę”, filantropijne zaangażowanie w tworzenie literackiego pomnika obecności Polaków na włoskiej ziemi.

9. Wielu naszych rodaków zaginęło w Italii bez wieści, dlatego też od początku istnienia naszego pisma, nawiązana została współpraca z Fundacją Itaka. Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych, która jest jedyną organizacją pozarządową w Polsce, która szuka zaginionych w kraju i za granicą oraz wspiera ich rodziny. Dzięki publikacji w każdym numerze wydania papierowego „NŚ” oraz portalu www.naszswiat.it przez te lata udało się odnaleźć kilkadziesiąt osób. Kilkakrotnie, na prośbę rodzin w Polsce i przy współpracy z programem włoskiej telewizji „Chi l’ha Visto” udało nam się odnaleźć naszych rodaków we Włoszech. Brałyśmy także udział w spotkaniu z bezdomnymi Polakami w Rzymie, których rodziny w kraju często nie wiedzą co się z nimi stało, gdyż zerwali oni całkowicie kontakt z bliskimi.

10. Handel ludźmi jest największym zorganizowanym przestępczym przemysłem na świecie. Często sądzimy, że ofiarami są obywatele dalekich od nas krajów, tymczasem pośród osób sprzedawanych do niewolniczej pracy, zmuszanych do prostytucji i innych formy wykorzystania seksualnego pochodzi z Europy, w tym z Polski. Nasza redakcja wielokrotnie nagłaśniała przypadki wykorzystywania we Włoszech Polaków przez nieuczciwych pośredników i pracodawców. Dziennikarz Alessandro Leogrande (zmarły przedwcześnie w 2017 r.) w swoim monumentalnym reportażu o obozach pracy na południu Włoch (“Uomini e caporali”, Mondadori, 2008)  poświęcił cały rozdział (“Il giornale dei desparecidos” – Gazeta zaginionych, strony 156-163) opisowi działalności redakcji „Naszego Świata”, wyróżniającej się na tle innych środowisk polonijnych. Leogrande stwierdził w nim, że chociaż społeczność Polaków, należy do najlepiej zorganizowanej grupy etnicznej we Włoszech, posiadającej liczne organizacje, instytucje i parafie wydaje się pozostawać obojętna na los rodaków, będących ofiarami handlu ludźmi we Włoszech. Uznał, że „Nasz Świat”, stanowi w tym kontekście pewien wyjątek. Wspomniany rozdział stanowi obszerny wywiad z redaktor Danutą Wojtaszczyk i zapis zebranych przez redakcję informacji o skomplikowanych i często tragicznych losach polskich imigrantów przybywających do Włoch w poszukiwaniu pracy.

11. NŚ jako druga gazeta na świecie i pierwsza w języku polskim opisała nowe, alarmujące zjawisko, jakim jest szerzenie się osobliwej formy depresji („Syndromu Włoch”), dotykającej emigrantki głównie z krajów byłego bloku komunistycznego, które pracowały jako pomoce domowe we włoskich domach.

12. Nieczęsto się zdarza, aby do debaty nad kształtem nowelizacji ustawy w siedzibie włoskiego Senatu zapraszać redakcję gazety. Takie wyjątkowe wydarzenie miało miejsce w roku 2009. Zaproszenie redakcji „NŚ” było reakcją na podnoszony przez nas problem dyskryminacji Polaków we Włoszech, poprzez powszechne w owym czasie zjawisko, nierespektowania w urzędach należnych nam praw obywatelskich, gwarantowanych przez unijne normatywy. Interwencyjne przemówienie wygłoszone w sali konferencyjnej Senatu Republiki Włoskiej pod tytułem „Chcieć to móc” („Volere e potere”) zostało w całości wyemitowane przez włoskie rozgłośnie radiowe.

13. Autoreklama nigdy nie była mocną stroną dziennikarskiego duetu kierującego „Naszym Światem”. Znany dziennikarz, zmuszony do wystawienia opinii o naszej gazecie na zlecenie instytucji rządowej podsumował ją krótko: „to jedna z najlepszych gazet polonijnych jakie kiedykolwiek miałem w ręku, ale PR ma fatalny”. Choć od tamtej pory upłynęło sporo czasu, w kwestii naszej autopromocji niewiele się zmieniło. Cóż, nikt nie jest idealny.

14. „Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie. Pytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju” (John F. Kennedy). „Nasz Świat” od lat wspiera pracę polskich placówek dyplomatycznych. Wszelkie komunikaty konsulatów i ambasad publikujemy bezpłatnie. Nie otrzymujemy państwowych dotacji. Raz jeden skorzystaliśmy ze wsparcia ze środków publicznych. Było to w ramach projektu wsparcia redakcji polonijnych, realizowanego przez Fundację Semper Polonia z Warszawy. Otrzymaliśmy cenną pomoc merytoryczną, pozwalającą na modernizację pisma i portalu oraz środki finansowe na nowy, profesjonalny layout. Z layoutu korzystamy po dziś dzień, podobnie jak z efektów ówczesnej modernizacji.

15. „Nie ma w życiu beznadziejnych sytuacji, są tylko ludzie którzy stali się bezradni wobec nich” (Calre Booth Luce). Ta myśl przewodnia wielokrotnie pomagała nam wyjść z opresji, zarówno w życiu prywatnym, jak i w pracy dziennikarskiej.

16. Mawia się, że jakość jest ważniejsza od ilości. Nasze doświadczenie, pokazuje, że ilość pomaga osiągnąć jakość. Imamy się różnych zajęć i realizujemy różnego rodzaju projekty wydawnicze. Rezultat: dziesiątki broszur tematycznych, dwuletnie doświadczenie w tworzeniu dziennika radiowego oraz kilkuletnie w prowadzeniu gazet i portali, w tym dla imigrantów w krajach innych niż Włochy oraz narodowości innej, niż Polska.

17. „Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj” (Mark Twain). „Nasz Świat” zawsze stanowił część większej rodziny pod względem wydawniczym. Rodziny międzynarodowej. To pozwalało nam odkrywać inne kultury, rozumieć inne punkty widzenia, wychodzić poza mentalne ściany, podróżować i śnić.

18. „Wiara, że dziennikarzowi należy wierzyć, gdy nas poucza, jest jednym z typowych zabobonów współczesnych. Bo jeśli chodzi o pouczanie nas, dziennikarz nie ma żadnego autorytetu. Nie jest, jako taki, ani specjalistą w żadnej nauce, ani autorytetem moralnym, ani przywódcą politycznym. Jest po prostu dobrym obserwatorem i umie pisać, względnie mówić. Co gorzej, sam zawód dziennikarza jest dla niego samego o tyle niebezpieczny, że musi pisać o najróżniejszych rzeczach, o których zwykle niewiele wie, a w każdym razie nie posiada głębszej wiedzy. Dziennikarz jest więc niemal z konieczności dyletantem. Uważać go za autorytet, pozwalać mu pouczać innych ludzi, jak to się obecnie stale czyni, jest zabobonem. Kiedy szukamy przyczyny szerzenia się tego zabobonu, wypada przyznać ze wstydem, że nie ma chyba innej, niż dziecinne wierzenie, że wszystko co drukowane jest prawdziwe — a zwłaszcza jeśli jest drukowane pięknymi słowami”. (J. Bocheński, Sto zabobonów).

Tak właśnie jest!

19. Warto mieć świadomość, że żyjemy w czasach, w których każdy może być wydawcą, pisarzem, dziennikarzem. Internet jest wydawcą niewybrednym – przyjmuje wszystko, a główną formy cenzury jaką stosuje jest cenzura pieniądza.

20. „Miłość Ojczyzny łączy nas i musi łączyć ponad wszelkie różnice. Nie ma ona nic wspólnego z ciasnym nacjonalizmem czy szowinizmem. Jest prawem ludzkiego serca. Jest miarą ludzkiej szlachetności – miarą wypróbowaną wielokrotnie w ciągu naszej niełatwej historii” (Jan Paweł II). Od samego początku naszej pracy w „Naszym Świecie” nadrzędnym celem była dla nas integracja Polaków mieszkających we Włoszech. I choć wiele się od tamtej pory zmieniło, cel pozostał niezmienny.

21. Słowo integracja jest bardzo modnym słowem w Europie. We Włoszech najczęściej termin ten używany jest w kontekście integracji cudzoziemców. Wszyscy już chyba w Italii przywykli, że gazeta Polaków we Włoszech jest wyczulona, aby integracji nie mylić z asymilacją.

22. Pewien dyplomata z Ambasady RP w Rzymie zarzucał nam kiedyś w prywatnej rozmowie, że uzurpujemy sobie prawo do wypowiadania się w imieniu Polaków we Włoszech. Nie, takiego prawa sobie nie uzurpujemy. Każdy mówi za siebie. Za swoje słowa i czyny odpowiemy przed Bogiem i historią. Jak wszyscy.

23. „Adesso e sempre l’Italia e la Polonia sono sorelle, sorelle nella sofferenza, nella meta e nella lotta che deve far giungere a questa meta / Teraz i na zawsze Włochy i Polska są siostrami; siostrami w cierpieniach, w jedności celu i w walce, która musi doprowadzić do celu” (Giuseppe Mazzini). Dbamy o podtrzymywanie przyjaźni z narodem włoskim. Skutecznie. Patronujemy inicjatywom kulturalnym mającym na celu umacnianie więzów z Włochami. Aktywnie działamy na rzecz budowania pozytywnego wizerunku Polski we Włoszech i Włoch w Polsce. Z miłości do obu narodów.

24. „Jeśli zapomnę o Nich, Ty Boże na Niebie, Zapomnij o mnie!” (Adam Mickiewicz, Dziady). Dziękujemy weteranom 2. Korpusu Polskiego i zasłużonym działaczom Polonii, którzy ukształtowali nasze myślenie i postawę moralną, nasze rozumienie obowiązków wobec Ojczyzny. Dziękujemy wszystkim życzliwym osobom i instytucjom, które bezinteresownie wspierają nasze dziennikarskie poczynania. Dziękujemy czytelnikom za okazywane nam zaufanie i wyrozumiałość wobec naszych niedociągnięć. Tym, którzy piszą o nas z zawiścią z wdzięcznością przypominamy: „Złym się nie podobać, wielka to jest chwała” (Św. Augustyn).

25. „Nie licz mijających dni, spraw by mijające dni się liczyły” (przysłowie). Przy całej świadomości, że jesteśmy maleńką redakcją z ograniczonymi możliwościami, nie przestajemy wierzyć, że to co robimy, istotnie wpływa na budowanie pozytywnego wizerunku nas, Polaków na obczyźnie.

26. „Nigdy nie patrz na nikogo z góry, chyba że pomagając mu się podnieść” (Anonim) . Nie patrzymy, kiedy krytykujemy, oceniamy czyny, nie ludzi.

27. „Jesteś niczym kapitan przy sterze. Jego zadaniem jest dawać właściwe polecenia. Ty również musisz myślami i wyobrażeniami wydawać odpowiednie rozkazy podświadomości, która kieruje całym twoim losem” (Jospeh Murphy) . I sobie i Wam, życzymy pogodnych wiatrów w żaglach i przyjemnej podróży przez ocean życia.

6 krótkich oświadczeń:
1. Na przekór wrodzonej niechęci do zaimków dzierżawczych, które stwarzają podziały, gdyż oddzielają „moje” od „twojego”, „nasze” od „waszego”, lubimy nasz świat.
2. Co to znaczy nasz świat? Nasz, to znaczy nas wszystkich, Polaków zamieszkałych lub czasowo przebywających we Włoszech. Świat, to znaczy planeta, na której żyjemy. Bez względu na to z jakich powodów się na niej znaleźliśmy, z dobrej czy z przymuszonej woli, chcąc czy nie chcąc, tworzymy wspólnotę.
3. Łączy nas przywiązanie do rodzimej tradycji, ojczysty język, polska tożsamość (bez względu na posiadany paszport).
4. Różni nas to, że każdy z nas jest niepowtarzalny, bo tak wynika z zapisu w kodzie genetycznym, z rysunku linii papilarnych i wzoru tęczówki oka. Mimo tych antynomii jesteśmy sobie bliscy.
5.„Nasz Świat” to gazeta i portal oparte na przeciwieństwach, gdyż powaga przeplata się w nich ze śmiechem. Dziwny to trochę świat, ale nasz!
6. Możesz współtworzyć go z nami. Chcesz powiadomić Polaków we Włoszech o ciekawym wydarzeniu? Podzielić się ważna informacją? Opowiedzieć o czymś, co może zainspirować innych? Pisz na adres nasz@stranieriinitalia.it.

Danuta Wojtaszczyk

Sześć krótkich oświadczeń jest częścią edytorialu opublikowanego w pierwszym numerze NŚ przygotowanym przez duet Malczewska&Wojtaszczyk.

Redakcja “Naszego Świata”. Anna Malczewska i Danuta Wojtaszczyk – biogramy