in

Emigrował z Włoch, by móc godnie umrzeć za granicą

Włosi emigrują z kraju już nie tylko w poszukiwaniu pracy, ale także, kiedy chcą godnie umrzeć. Historia 39-letniego Włocha poruszyła opinię publiczną.

DJ Fabo / Fot. YouTube Associazione Luca Coscioni

Fabio Antoniani, znany jako DJ Fabo w 2014 uległ wypadkowi drogowemu, na skutek którego został sparaliżowany i utracił wzrok. Po przejściu nieprzynoszących żadnego skutku terapii, DJ Fabo zwrócił się trzykrotnie do Prezydenta Włoch i parlamentu o interwencję w kwestii przepisów dotyczących eutanazji i testamentu biologicznego.

– To prawdziwy wstyd, że żaden z parlamentarzystów nie ma odwagi zmierzyć się z prawem, które poświęcone jest ludziom cierpiącym, którzy nie mogą umrzeć w swoim domu i muszą jechać do innych krajów, by skorzystać z prawa, jakie mogłoby istnieć także we Włoszech – powiedział młody Włoch w swoim ostatnim filmiku.

Aby godnie umrzeć DJ Fabo musiał pojechać do jednej z klinik, w których dokonuje się eutanazji w Szwajcarii. W ostatniej podróży towarzyszył mu Marco Cappato ze stowarzyszenia „Luca Coscioni”. Po ponad dwóch latach męczarni, Antoniani umarł 27 lutego o godzinie 11:40 przyjmując środki, które sprawiły, że najpierw usnął, a potem zatrzymały jego serce.

– Ugryzł przycisk, żeby uaktywnić podanie śmiertelnego środka. Był bardzo zaniepokojony, obawiał się, że będąc ślepym i nie widząc, nie zdoła tego zrobić. Ale potem nawet żartował – powiedział Marco Cappato, który po powrocie do Włoch ma sam zgłosić się na policję, przyjmując na siebie wszelkie konsekwencje. Należy nadmienić, że we Włoszech za pomoc w samobójstwie grozi kara pozbawienia wolności do 12 lat.

Eutanazja dopuszczona jest w Europie jedynie w kilku krajach, m.in.: Holandii, Belgii, Luksemburgu i Szwajcarii. W Szwecji, Niemczech oraz Hiszpanii dopuszczalna jest eutanazja pośrednia przez podawanie środków łagodzących cierpienie, które przyspieszają śmierć. We Francji w styczniu 2016 roku parlament uchwalił ustawę o możliwości sedacji pacjentów w stadium terminalnym, przyspieszającej śmierć. Pozwala ona na wprowadzenie pacjenta na jego żądanie w stan głębokiego uspokojenia, połączonego często z płytkim snem, aż do powolnej śmierci. Sedacja jest możliwa jedynie wówczas, kiedy stan pacjenta w ocenie lekarzy i tak prowadzi najprawdopodobniej do szybkiego zgonu. Lekarze mogą wówczas zaprzestać kontynuowania procedur podtrzymujących życie, takich jak sztuczne nawadnianie i żywienie.

Zobacz ostatni apel Fabio Antonianiego do Prezydenta Włoch – Sergio Mattarella

źródło: repubblica.it, polsatnews.pl

Karnawał w Katolickiej Szkole Podstawowej w Rzymie

Czy wiesz, co grozi twoim dzieciom w sieci?