in

Włochy: Roman Giertych podał co karabinierzy zabezpieczyli w jego domu we Włoszech

Roman Giertych zamieścił w niedzielę obszerny wpis w mediach społecznościowych, w którym odniósł się do stawionych mu zarzutów. Odniósł się także do kwestii zakupu nieruchomości we Włoszech oraz przeszukania jego domu w Velletri k. Rzymu.

W poście zamieszczonym na swoim profilu na facebooku napisał:
„Szanowni Państwo!
Wybaczcie, że mimo obietnicy złożonej na tt nie odezwałem się do tej pory. Niestety nie byłem w stanie. Pewnie jeszcze nie dałbym rady, ale zmobilizowała mnie gigantyczna operacja oczerniania mnie prowadzona przez TVP i inne media rządowe. Niestety nie mogę spotkać się z dziennikarzami wolnych mediów, co obiecuję, jak tylko zdrowie mi pozwoli. Skorzystam więc z profilu fb, aby odpowiedzieć merytorycznie na zarzut, który prokuratura odczytała mi, gdy byłem nieprzytomny. Postaram się w skrócie ująć skomplikowane zagadnienia w formie odpowiedzi na pytania.”
Dalej w formie pytań i odpowiedzi odniósł się do stawianych mu zarzutów działania na szkodę spółki deweloperskiej Polnord. Dwa ostatnie zagadnienia poświęcił kwestii zakupu nieruchomości we Włoszech oraz przeszukania tego domu.

Były polityk stwierdził, że postawiono mu zarzut działania na szkodę Polnordu przy prawnej pomocy w nabyciu wierzytelności od Prokomu w stosunku do miasta Warszawy i MPWiK oraz przywłaszczenie pieniędzy z uwagi na „pozorną pomoc prawną”. W zamieszczonym w niedziele na facebooku oświadczeniu Roman Giertych odniósł się także do szczegółów nabycia roszczeń przez Polnord od Prokomu, udziału spółek pośredniczących i udziału w tym procesie jego kancelarii. „Nie miałem żadnej skargi na jakość naszej pracy lub brak profesjonalizmu moich adwokatów, złożonej przez obsługiwane przez nas firmy” – napisał.

W dalszej części oświadczenia zapewnił, że nieruchomość we Włoszech nie została zakupiona przez jego i jego żonę za pieniądze z przygotowania pozwów. „Domek w górach we Włoszech z dosyć dużą działką kupiliśmy za pieniądze zarobione kilka lat później” – wyjaśnił. „Jego wartość z pewnością jest dużo niższa niż wilii Jarosława Kaczyńskiego na Żoliborzu” – napisał były polityk w swoim wpisie”.

Roman Giertych odniósł się także do kwestii przeszukania jego domu we Włoszech. W piątek Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało na swoich stronach, że „W ramach międzynarodowej pomocy prawnej włoscy Karabinierzy, przy asyście funkcjonariuszy wrocławskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego, przeszukali położoną we Włoszech nieruchomość należącą do Romana G. (https://cba.gov.pl/pl/aktualnosci/4504,CBA-rozbilo-grupe-ktora-wyrzadzila-szkode-spolce-gieldowej-na-kwote-90-mln-zl-da.html)”.

„Co carabinieri zabezpieczyli w naszym domku we Włoszech?  Nie wiem, gdyż nie było nas na miejscu. Wszystko, co zabezpieczono zostało przekazane do prokuratora włoskiego, który, gdy dowiedział się od naszego włoskiego adwokata o politycznym wymiarze sprawy, zablokował ich przekazanie” – napisał Giertych na swojej facebookowej stronie. „Będzie teraz analizował dokumenty z Polski celem podjęcia decyzji, czy nie odrzucić polskiego wniosku. CBA nie weszło w posiadanie żadnych dokumentów, czy nośników elektronicznych” – dodał.

Źródło: Facebook/Roman Giertych – strona oficjalna, CBA.gov.pl, NaszŚwiat.it

Czytaj także:

Włochy: Bez dokumentów i z krwawiącą stopą. Karabinierzy i pogotowie udzielili pomocy 70-letniej Polce w Colleferro

Włochy: Najnowsze informacje z Włoch i ze świata, 26 października 2020 r.

Włochy: Włoski MSZ wydał nowy komunikat dot. podróży zagranicznych