in

Włoska prokuratura nie będzie realizować dochodzenia wobec Romana Giertycha i zwróciła mu wszystkie rzeczy zabezpieczone podczas przeszukania jego domu we Włoszech

Prokuratura Republiki Włoskiej po przeanalizowaniu dokumentów (orzeczenia polskich sądów i polityczne motywy działania prokuratury PiS) odmówiła realizacji europejskiego nakazu dochodzeniowego wobec Romana Giertycha i zwróciła wszystkie rzeczy zabezpieczone podczas przeszukania jego domu –  poinformował w poniedziałek na Twitterze Giertych. Również wczoraj polski polityk zamieścił na Facebooku obszerny wpis zatytułowany „Włoski policzek dla PIS”, w którym napisał m.in. „Świat obecnego polskiego wymiaru sprawiedliwości tak dalece oddalił się od cywilizacji europejskiej, że właściwie możemy powiedzieć, iż prokuraturą rządzą bandyci, którzy za nic mają prawo”.

Poniżej treść wpisu z oficjalnej strony Romana Giertycha na Facebooku:

Włoski policzek dla PiS.
Parę dni temu pan Święczkowski zapowiedział, że na podstawie dokumentów znalezionych podczas przeszukania we Włoszech zostaną mi postawione nowe zarzuty i sprawa potoczy się dla prokuratury zupełnie inaczej. Niestety dla niego, Prokuratura Republiki Włoskiej w Rzymie, podobnie jak polskie sądy, nie stanęła na wysokości zadania i wniosek rządu PiS mówiąc delikatnie posłała na drzewo. Natomiast ja, gdy dotarły do mnie te dokumenty nie znalazłem w nich nic, co mogłoby stanowić podstawę zarzutów dla mnie. Nie wiem więc jak biedny pan Święczkowski udowodni przed sądem (tak, tak oczywiście, że go pozywam), że jego słowa o tych dowodach nie były wyłącznie wytworem jego wyobraźni. Dawno nie miałem tak prostej sprawy sądowej.
Z kolei pan Ziobro ogłosił, że prokuratura jest zdecydowana zrobić mi sprawę karną i nawet zespół do tego powołała. Tymczasem Sąd Rejonowy w Poznaniu nie dalej niż w czwartek napisał tak:
„W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia prokurator operuje jedynie przypuszczeniami niepopartymi konkretnymi dowodami, co do przestępczego zachowania Romana Giertycha. W konsekwencji bez odpowiedzi pozostaje pytanie na czym miałoby polegać nadużycie przez Romana Giertycha udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie przez niego obowiązków w rozumieniu art. 296 §1 k.k., bowiem nie wynika to ani z treści zaskarżonego postanowienia, ani ze zgromadzonego materiału dowodowego.”
W normalnych warunkach prawomocne orzeczenie sądu (już zresztą kolejne), który przesądza, że kogoś zakuto w kajdanki, zatrzymano, zelżono i zniesławiono na podstawie „przypuszczeń niepopartych konkretnymi dowodami” oznaczałoby koniec kariery prokuratora referenta, odwołanie jego przełożonych i przeprosiny wobec osoby pokrzywdzonej.
Wobec mnie prokuratura natomiast zapowiedziała: intensyfikację działań, szukanie nowych dowodów, powołanie zespołu i nowe zarzuty. Świat obecnego polskiego wymiaru sprawiedliwości tak dalece oddalił się od cywilizacji europejskiej, że właściwie możemy powiedzieć, iż prokuraturą rządzą bandyci, którzy za nic mają prawo. Jeżeli bowiem ktoś publicznie oświadcza, że sądy nie przeszkodzą w dopadnięciu mnie. Jeżeli ktoś straszy sędziów sprawami dyscyplinarnymi. Jeżeli ktoś formułuje zarzuty na podstawie dowodów, których nie widział. I jeżeli ktoś stawia zarzuty na podstawie „przypuszczeń niepopartych żadnymi dowodami”, to oznacza to, ze żyjemy w Państwie, gdzie bezprawie jest prawem, sprawiedliwość jest farsą, a liczy się wyłącznie naga, siła aparatu policyjnego władzy. Takie państwo jest państwem totalitarnym. I niestety na moim przykładzie PiS udowodnił, że zamienił naszą Ojczyznę w taki właśnie kraj. Chory kraj Europy.
Zapłacą dranie za to.
Roman Giertych

Włoski policzek dla PiS.

Parę dni temu pan Święczkowski zapowiedział, że na podstawie dokumentów znalezionych podczas…

Pubblicato da Roman Giertych – strona oficjalna su Lunedì 7 dicembre 2020

Źródło: Twitter/@GiertychRoman, Facebook/Roman Giertych – oficjalna strona, NaszŚwiat.it

Polska: Zmarła aktorka Katarzyna Łaniewska

Włochy: imigranci z Chin jeżdżą do swojego kraju zaszczepić się przeciwko Covid-19