in

Włoskie siły powietrzne: załoga polskiego Sokoła bezpiecznie opuściła maszynę

Załoga polskiego śmigłowca, który awaryjnie lądował w czwartek koło Padwy, bezpiecznie opuściła maszynę, zanim stanęła ona w płomieniach – poinformowało dowództwo włoskich sił powietrznych w komunikacie, zamieszczonym m. in. przez włoskie media.

Rozbity polski śmigłowiec / Źródło: Facebook / Lorenzo Casa

Jak podało dowództwo, w czwartek po popołudniu śmigłowiec W-3 Sokół polskich sił zbrojnych lądował awaryjnie na otwartym polu, z dala od zabudowań, około 20 km od Padwy.

Po wylądowaniu załoga biorąca udział w międzynarodowych ćwiczeniach, koordynowanych przez włoskie lotnictwo wojskowe, bezpiecznie opuściła śmigłowiec zanim maszyna stanęła w płomieniach.
Służby ratunkowe przybyły natychmiast na miejsce zdarzenia i działały zgodnie z procedurami bezpieczeństwa. Według wstępnej oceny możliwych przyczyn zdarzenia nie ma dowodów na udział osób trzecich.

Ćwiczenie (APROC – Air Centric Personnel Recovery Operatives Course) ma na celu szkolenie
w zakresie odzyskiwania personelu wojskowego lub cywilnego, znajdującego się we wrogim otoczeniu.

Przedsięwzięcie organizowane przez Europejskie Centrum Odzyskiwania Personelu (EPRC — European Personnel Recovery Center) jest zarządzane przez II skrzydło włoskich Sił Powietrznych, uczestniczą w nim załogi lotnicze z siedmiu krajów – Belgii, Francji, Włoch, Holandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii.

Po awaryjnym lądowaniu i pożarze polskiego śmigłowca wojskowego W-3 Sokół dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych wstrzymał loty tych maszyn.

Jak podał rzecznik Dowództwa Generalnego ppłk Szczepan Głuszczak, „pilot śmigłowca postąpił zgodnie z procedurami i bezpiecznie wylądował w terenie przygodnym. Załoga opuściła pokład. Nikomu nic się nie stało. Po wylądowaniu załoga stwierdziła pożar, w wyniku którego śmigłowiec spłonął”.

Głuszczak dodał, że w postępowaniu wyjaśniającym zostaną zbadane przyczyny awarii, a dowódca generalny RSZ wstrzymał czasowo loty śmigłowców W-3.

W ćwiczeniu we Włoszech brały udział cztery śmigłowce polskiej armii – dwa Sokoły i dwa Mi-24.(PAP)

Źródło: Serwis Polskiej Agencji Prasowej – www.pap.pl

 

Upiorne upały i susza we Włoszech

Oto, dlaczego ojcowie zarabiają więcej