in

Dzień Położnej i Dzień Pielęgniarki: Poznajcie najsłynniejsze w historii sanitariuszki

8 maja obchodzony jest Dzień Położnej, a 12 maja Dzień Pielęgniarki. Prezentujemy sylwetki kilku słynnych bohaterek w czepku na głowie.

W CZEPKU URODZONE, czyli ofiarna służba dla dobra pacjenta

Odkąd położna przecięła nam pępowinę musimy żyć na własny rachunek. Czy zdajemy sobie sprawę jakie ma znaczenie pierwszy krzyk dla bohaterów każdego porodu?
Dla matki oznacza zakończenie wielogodzinnych męczarni, dla położnej narodziny żywego dziecka, a dla nowego człowieka strach przed nieznanym światem. Od zarania dziejów rodzącym matkom pomagała kobieta doświadczona, która już asystowała w wielu narodzinach. Każde narodziny to cud Natury. Mechanizm jest ten sam, ale każda matka inaczej znosi ból. Dla doświadczonej akuszerki nie ma jednakowych porodów.
Każda kobieta musi przyznać, że “ POŁOŻNA TO NAJPIĘKNIEJSZY ZAWÓD ŚWIATA, OTWIERA OCZY I USZY NA ŚWIAT “. I to prawda.
We Francji zawód akuszerki był bardzo ceniony. Nadwornej akuszerce Marii Medycejskiej, niejakiej Luizie Bourgeois Boursier, w dowód wdzięczności przyznano prawo, które należało się tylko osobom wysoko urodzonym, do noszenia czerwonego aksamitnego kaptura.

Na pamiątkę tego epizodu polskie położne na czepku nosiły czerwony aksamitny pasek. Luiza była pierwszą autorką podręcznika dla akuszerek i lekarzy. To ona przyjmowała na świat Henrykę Marię, której wnuk James Stuart poślubił Marię Klementynę Sobieską, wnuczkę Jana III.
Życie każdego rodzącego się dziecka zależy od kwalifikacji zawodowych, umiejętności, doświadczenia i odwagi podejmowania decyzji. Położna musi do końca być świadoma swojej misji. W tym roku mija 125 rocznica urodzin Stanisławy Leszczyńskiej, która w zawodzie położnej przepracowała 38 lat, z czego przez dwa lata pomagała przy narodzinach dzieci matek, które były tylko numerami w obozie koncentracyjnym Birkenau. Stanisława miała numer 41355 i od 1943 do 1945 pracowała na sztubie położniczej. Mimo makabrycznych warunków tam panujących (brud, robactwo, gryzonie, choroby zakaźne, brak wody, pieluch, środków opatrunkowych) nie miała żadnych komplikacji u matek, żadnych infekcji. Na 3000 dzieci, które odebrała przy porodzie przeżyło ok.30. Nigdy nie zgodziła się na uśmiercanie noworodków. Dla niej życie ludzkie to była świętość. Miała odwagę sprzeciwić się doktorowi Mengele mówiąc znamienne zdanie: “Nie, nigdy! Nie wolno zabijać dzieci”.

Gdy pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku, w Holandii Międzynarodowa Konfederacja Położnych ustaliła, aby położne miały swoje święto. I tak od 1991 roku obchodzony jest Dzień Położnej. Jedynie w Polsce zamiast świętować 5 maja, ten dzień przypada na 8 maja, gdyż w tym dniu w roku 1896 urodziła się Stanisława Leszczyńska, “Mateczka Bezbronnych”.
Jej postawa moralna, szacunek dla życia oraz podejście do człowieka są wzorem dla każdej akuszerki i każdej kobiety.

Francja uważana jest za kolebkę położnictwa natomiast Anglia, za kolebkę pielęgniarstwa dzięki Florence Nightingale. To ona zadbała o to, by zmienić dotychczasowy wizerunek zawodu pielęgniarki. Zorganizowała kształcenie, dające odpowiednie przygotowanie do tej profesji. W 1860 roku założyła w Londynie przy szpitalu św.Tomasza Szkołę dla Pielęgniarek.
W 100 lecie jej urodzin, 12 maja 1912 Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, doceniając dorobek Florence, ustanowił medal im. Florence Nightingale dla pielęgniarek wyróżniających się w sposób szczególny. Od roku 1920 do dnia dzisiejszego taki medal otrzymało 103 polskich pielęgniarek. Pierwszą z nich była Maria Concetta Chludzińska-Józefowicz, która zajmowała się rannymi na froncie włoskim. Była ranna oraz w niewoli austriackiej. Z powodu wojennych kontuzji zmarła w wieku 40 lat.
Od 1922 roku pracowała jako instruktorka w warszawskiej Szkole Pielęgniarstwa. Była cenionym pedagogiem. Za zasługi wojenne od Rządu Królestwa Włoch otrzymała Srebrny Medal Zasługi. Do Włoch przyjechała w 1914, by odwiedzić rodzinę swej matki Emmy Paulucci. Natomiast Hanna Chrzanowska jako pierwsza pielęgniarka w dniu 28 kwietnia 2018 została beatyfikowana.
W okresie II RP zajmowała się działalnością oświatową i ustawodawczą, podczas okupacji działała na polu charytatywnym, a w okresie PRL rozwinęła opiekę nad chorymi w otwartej opiece zdrowotnej. Jest autorką podręcznika o opiece poza stacjonarnej.
Od Papieża Pawła VI otrzymała odznaczenie “Pro Ecclesia et Pontefice”. Współpracowała z ówczesnym biskupem krakowskim Karolem Wojtyłą. Natomiast kard. Franciszek Macharski wyraził się o niej tymi słowami : “była sumieniem środowiska pielęgniarskiego”.
Zmarła w opinii świętości. To jej koleżanki po fachu oraz osoby, które ją znały zabiegały o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego.

Czasy w których obecnie żyjemy także dostarczają nam pozytywnych przykładów pracy personelu szpitalnego.
Na oddziałach COVID-owych przy chorych pielęgniarki pracują z pełnym poświęceniem. Dla pacjentów w każde miłe słowo, gest empatii ze strony pielęgniarki bardzo dużo znaczy. W ubiegłym stuleciu każda pielęgniarka i położna nosiła czepek, który przypominał im o tym, by
pokornie służyć innym. A my w pamiętajmy w sposób szczególny o położnych w dniu 8 maja oraz o pielęgniarkach 12 maja i życzymy im, by nigdy nie zapominały o swojej misji, a w trudnych momentach brały przykład ze Stanisławy, z Hanny czy z Florence.
By społeczeństwo doceniło ich służbę i poświęcenie nie tylko raz do roku ale zawsze.
Anna Pankowska – Stowarzyszenie “Via dell’Ambra”

Włochy: 5-dniowa kwarantanna dla podróżnych z UE przedłużona do 15 maja