in ,

Rzym: Pierwszy odpust ku czci św. Stanisława B.M. w odzyskanym po latach niewoli kościele polskim w Rzymie – 8 maja 1920 r.

Od lewej: Św. Stanisław B.M. - Patron kościoła polskiego w Rzymie, widok zewnętrzny Kościoła i Hospicjum św. Stanisława (Źródło: ks. St. Janicki „Polski Kościół i Dom św. Stanisława w Rzymie” wyd. 1925)
Od lewej: Św. Stanisław B.M. – Patron kościoła polskiego w Rzymie, widok zewnętrzny Kościoła i Hospicjum św. Stanisława (Źródło: ks. St. Janicki „Polski Kościół i Dom św. Stanisława w Rzymie” wyd. 1925)

Dnia 8 maja obchodzimy uroczystość liturgiczną jednego z trzech głównych Patronów Polski – św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Tego dnia przypada również patronalna uroczystość naszego polskiego kościoła w Rzymie – kościoła p.w. św. Stanisław B.M. Corocznie z tej okazji odprawiana jest uroczysta Msza św. odpustowa, w której licznie uczestniczą Polacy mieszkający w Rzymie na stałe i ci, którzy znajdują się w Wiecznym Mieście przejazdem. W związku z trwającymi do 2022 roku obchodami 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości pragnę przypomnieć Czytelnikom „Naszego Świata” krótkie relacje z odpustu ku czci św. Stanisława B.M. z dnia 8 maja 1920 roku – pierwszego odpustu po przejęciu tej placówki spod zarządu rosyjskiego, pod którym pozostawała w okresie zaborów. Pierwszą z nich opublikował krakowski „Czas” 24 maja 1920 roku (nr 122, s. 2). Druga pochodzi z książki o. M. Machejka OCD pt. „400 lat Kościoła i Hospicjum św. Stanisława w Rzymie”. Przy okazji polecam również książkę ks. Stanisława Janickiego pt. „Polski Kościół i Dom św. Stanisława w Rzymie” wydaną w 1925 roku, dostępną w całości na stronie biblioteki cyfrowej  www.polona.pl

Agata Rola-Bruni

 

KRONIKA („Czas” nr 122 z dnia 24 maja 1920 r., s. 2.)

 „Z Rzymu piszą nam pod datą 9 bm.:

Jesteśmy tu pod wrażeniem dwóch polskich uroczystości. Poraz pierwszy rzymska Polonia zgromadziła się w niedawno odzyskanem narodowym swoim kościele św. Stanisława w dniu 3 maja. Celebrował X. metropolita Ropp, którego otoczyli: X. arcybiskup Zaleski, XX prałaci Skirmunt i Czapski, polscy Jezuici i Zmartwychwstańcy. Stawiły się też w pełni obydwie tutejsze polskie ambasady i liczna publiczność. Dostojny celebrant w pieknem przemówieniu podniósł znaczenie tej niezwykłej uroczystości. Może jeszcze piękniej wypadła droga uroczystość w dniu św. Stanisława 8 maja. Z celebrą przybył do polskiego kościoła prefekt Propagandy, popularnie tu zwany «czerwonym papieżem» Jem. kardynał Van Rossum (holenderski Redemptorysta) i odprawił z całym liturgicznym przepychem pontyfikalną Mszę św. w asyście dwudziestu kapłanów-Polaków i alumnów polskiego kolegium. Śpiewy liturgiczne wykonał chór bazyliki św. Piotra. Kościół zapełniła licznie zebrana publiczność. Wśród duchowieństwa zwracali uwagę: X. metropolita Ropp, jenerał XX. Jezuitów O. Ledóchowski, Zmartwychwstańców O. Kasprzycki. Pod koniec nabożeństwa zaintonowano odruchowo „Boże coś Polskę” a cały kościół podchwycił w lot melodyę i odśpiewał z taką siłą i przejęciem, że celebrujący kardynał i obecni obcokrajowcy nie mogli ukryć wzruszenia.”

M. Machejek OCD w książeczce pt. „400 lat Kościoła i Hospicjum św. Stanisława w Rzymie” wspomina to wydarzenie w sposób następujący:

„Pierwszy odpust św. Stanisława obchodzono bardzo uroczyście. Świątynię jeszcze wspaniale udekorowano. Od samego rana kapłani odprawiali Msze św. przy 5-ciu ołtarzach. W tym dniu niezapomnianym odprawiono 20 Mszy św. Na zakończenie sumę pontyfikalną odprawił tzw. „Czerwony Papież”, kard. Van Rossum, prefekt Kongregacji Rozkrzewienia Wiary. Do kościoła przyszło mnóstwo ludzi, jak czytamy w kronice, przeważnie Polacy, którzy złożyli hojne ofiary na odnowienie świątyni. Po Mszy św. z wielkim wzruszeniem i wdzięcznością dla Boga i Maryi, Polacy odśpiewali hymn „Boże coś Polskę, który już do naszych dni w każdą niedzielę rozbrzmiewa.

Stan wiekowego zaniedbania Kościoła nie dozwolił na razie, by Najśw. Sakrament mógł być w świątyni przechowywany. Należało odrestaurować tabernakulum i ołtarz główny oraz inne ołtarze. Pierwszy rektor, ks. Florczak wraz z siostrami Nazaretankami rozpoczął najpilniejsze prace. Użyto na to pierwszych ofiar złożonych przez Polaków. Pewien ksiądz z Ameryki, przyjaciel SS Nazaretanek i ich gość w Rzymie, po zobaczeniu mizernego stanu świątyni złożył większą ofiarę na jej odnowienie. Pilną sprawą było wykonanie antependiów do ołtarzy, bo dawne kosztowne i artystyczne zostały sprzedane przez Rosjan. Na razie sprawiono antependium marmurowe do głównego ołtarza, a imitację marmuru do ołtarzy bocznych. Po ukończeniu tych prac w połowie października 1920 r. rozpoczęto przechowywać Najśw. Sakrament i codziennie odprawiać Mszę św. oraz nabożeństwo różańcowe.”

 

 

 

 

 

 

228. rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja

Jak stworzyć efektywną reklamę? Towarzystwo Biznesowe Rzymskie zaprasza spotkanie networkingowe