in

Ascoli Piceno: Relacja z balu karnawałowego

Jak co roku Polska Ludoteka „Wojtek” w rejonie Marche świętowała uroczyście Karnawał. Dotychczas były to zabawy głównie dla dzieci i rodziców uczęszczających na zajęcia kultury i języka polskiego. W tym roku jednak postanowiono zorganizować coś nowego. Biorąc pod uwagę aktywny udział w imprezach integracyjnych, wystawach, wycieczkach i różnego rodzaju konferencjach, zaproponowano Polonii z okolic Piceno prawdziwą Zabawę Karnawałową z muzyką na żywo. Gościem specjalnym był Aleksander Nowak – polonijny artysta z Rzymu.

Niedzielna impreza (3 marca br.) miała miejsce w zaprzyjaźnionej już restauracji ATTO II AL TEATRO, gdzie kilka miesięcy wcześniej rodacy spotkali się na „Wieczorze polskich smaków”. Liczba uczestników przekroczyła oczekiwania organizatorów, którzy musieli poprosić o dodatkową salę.

Gościem i prowadzącym tą wspaniałą imprezę był nikt inny, jak nasz wspaniały polonijny artysta Aleksander Nowak z Rzymu, który zabawiał towarzystwo już przy posiłkach. Podczas wspaniałej imprezy, polsko – włoskie towarzystwo śpiewało takie przeboje jak: „Jesteś szalona”, „Hej sokoły”, „Żono moja”, a także znany już przebój Alexa – „Czarne oczy” oraz inne piosenki z jego płyty, którą artysta podpisywał po koncercie.

Tak jak płyty szybko „rozszedł” się wśród gości najnowszy numer dwutygodnika „Nasz Świat”, który kilka dni temu obchodził 15- lecie działalności.

Po kilkugodzinnych tańcach i śpiewach napłynęło i wciąż napływa do organizatorów mnóstwo pozytywnych wiadomości i gratulacji za zorganizowanie tej polonijnej imprezy oraz chęci na kolejne tego typu spotkania. Naszemu Alexowi spodobała się gorąca atmosfera liczącej grubo ponad 100 osobowej publiczności i możemy już uchylić rąbka tajemnicy, że wstępnie umówieni jesteśmy z artystą na kolejną datę.

– Od bardzo dawna pragnąłem spotkać się z rodakami z tej części Włoch. Ascoli Piceno to piękne miasto, a tereny te są nasiąknięte polską, chwalebną historią. Rodacy z Ascoli przypatrywali się od jakiegoś już czasu mojej działalności polonijno-integracyjno-artystycznej, a ja z głębokim wzruszeniem czytałem i poznawałem historię Misia Wojtka z Armii generała Andersa, którego to Polska Ludoteka „Wojtek” pod kierownictwem Marty Rzeczkowskiej kultywuje pamięć i legendę – mówi Aleksander Nowak w rozmowie z redakcją „Naszego Świata” i dodaje. – Jakże to ważne, aby umieć żyć naszą piękna historią w taki sposób, aby budować równie chwalebną teraźniejszość. Bo bycie Polakiem to naprawdę wielka i święta rzecz!

– To było naprawdę cudowne spotkanie. Nie trzeba było nic stwarzać, bo atmosfera była naturalnie serdeczna, polonijna, rodzinna kulturalna… tak, jak lubię – kontynuuje Alex.

– Z wieloma osobami znaliśmy się już z Facebokowego okienka, z innymi wystarczył uścisk dłoni, serdeczne spojrzenie i już byliśmy sobie bliscy. Dla artysty i organizatorów nie ma większej radości, kiedy na koniec imprezy wszyscy pytają „kiedy będzie kolejny raz” i tak istotnie było. To były naprawdę piękne chwile. Nasuwa mi się jedynie taka myśl… Jak dziwny jest ten świat… Bo ci co mieli, to pogardzili… a ci co teraz mają to proszą o więcej. Dziękuję jeszcze raz za zaproszenie i ten pozytywny ładunek polskości. POLSKA ZAWSZE W SERCU! – mówi.

Stowarzyszenie Włosko- Polskie Ludoteka „Wojtek” w Ascoli Piceno serdecznie dziękuje przybyłym gościom z okolic Ascoli Piceno, San Benedetto del Tronto, Arquata del Tronto, Porto San Giorgio, Grottammare, Macerata, Tortoreto Lido, Porto Sant’Elpidio i Castel di Lama za wspaniałą zabawę oraz właścicielom restauracji a w szczególności naszemu rodakowi Jakubowi Waliczek za pomoc oraz cierpliwość w organizacji imprezy. Do zobaczenia kochani!

Marta Rzeczkowska, Anna Malczewska

Turyn: V edycja festiwalu „Slavika”

Rzym: I Studniówka szkół polskich w Rzymie i Ostii