Włochy: W Molise odsłonięto tablicę pamiątkową ku czci polskich żołnierzy

W górskiej miejscowości Pescopennataro koło miasta Isernia uczczono polskich żołnierzy, którzy jako pierwsi stoczyli zwycięską bitwę na Półwyspie Apenińskim. 

Rzym – 12 kwietnia br. w miasteczku Pescopennataro we włoskim regionie Molise odsłonięta została tablica pamiątkowa ku czci polskich żołnierzy, którzy jako pierwsi stoczyli zwycięski bój na ziemi włoskiej.

Upamiętnienie to wspólne dzieło Grupy Rekonstrukcji Historycznej 1. Samodzielnej Kompanii Commando, Krzysztofa Piotrowskiego, Danuty Wojtaszczyk oraz Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca.

W ceremonii odsłonięcia tablicy pamiątkowej uczestniczył Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej, Kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Rzymie, dowódca Wojsk Specjalnych RP, biskup Trivento, przedstawiciele władz miasta Pescopennataro, Regionu Molise i Polonii. Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Szef Urzędu do Spraw Kombatantów skierowali listy do uczestników uroczystości.

W grudniu 1943 roku 80 polskich żołnierzy odparło atak 250 niemieckich strzelców górskich. 1. Samodzielna Kompanii Commando dowodzona przez kapitana Władysława Smrokowskiego była pierwszym polskim oddziałem, który stoczył zwycięska bitwę  na ziemi włoskiej jeszcze na kilka miesięcy przed glorią 2. Korpusu Polskiego w bitwie o Monte Cassino.

Na odsłoniętej tablicy znajduje się inskrypcja w dwóch językach:

PAMIĘCI POLSKICH ŻOŁNIERZY 1. SAMODZIELNEJ KOMPANII COMMANDO, KTÓRZY W GRUDNIU 1943 R. STOCZYLI W PESCOPENNATARO ZWYCIĘSKI BÓJ ZA WOLNOŚĆ NASZĄ I WASZĄ
ALLA MEMORIA DEI SOLDATI POLACCHI DELLA 1ª COMPAGNIA INDIPENDENTE COMMANDO CHE NEL DICEMBRE 1943 HANNO COMBATTUTO A PESCOPENNATARO LA VITTORIOSA BATTAGLIA PER LA NOSTRA E LA VOSTRA LIBERTA’.

Autorem tekstu jest mieszkający pod Rzymem Krzysztof Piotrowski, badacz historii walk polskich żołnierzy we Włoszech w czasie II wojny światowej.

Uroczystość upamiętnienia polskich żołnierzy w Pescopennataro, rozpoczęła się o godzinie 11.00 w kościele Chiesa Santa Maria delle Grazie, tym samym, w którym ponad 75 lat temu komandosi kapitana Smrokowskiego tuż przed bitwą schronili miejscową ludność.

fot. Francesco Ambrico

Ceremonię w języku włoskim i polskim poprowadziła redaktor „Naszego Świata” Danuta Wojtaszczyk. Inaugurując uroczystość przypomniała o wielowiekowych więzach przyjaźni i braterstwa, łączących naród polski i włoski. – „Z ziemi włoskiej do polskiej” mówią słowa polskiego hymnu narodowego, pieśni napisanej w 1779 roku w Reggio Emilia, w tym samym miejscu i w tym samym roku, w którym powstała flaga Włoch. We włoskim hymnie, w piątej zwrotce mowa jest z kolei o włoskiej i polskiej krwi. Ta wzajemność nawiązań dwóch narodów w słowach hymnów jest ewenementem na skalę światową” – mówiła.

Z przybyłych gości jako pierwszy głos zebrał świadek bitwy o Pescopennataro, profesor Antonio Arduino. Jak powiedział mimo, że w grudniu 1943 roku był małym chłopcem, tragiczne przeżycia wojenne głęboko zapisały się w jego pamięci. „Razem z Anglikami przybyli do naszego miasteczka także Polacy. Pamiętam, że nie było ich wielu i że byli szarmanccy i bardzo pobożni. Codziennie chodzili na mszę świętą odprawianą przez ks. Gennaro di Nucci” –wspominał. „Z Polakami wiążą się tylko dobre wspomnienia. Pamiętam jak dawali w dzbanku gorącą herbatę dla mojej mamy, która była ciężko okaleczona, z powodu eksplozji miny, na którą stanęła”- mówił ze wzruszeniem.

Opowiedział także o głodzie i cierpieniach miejscowej ludności, dla której właściwie jedynym miejscem schronienia pozostawał las, gdyż Niemcy zniszczyli całe miasteczko i zaminowali wszystkie pola uprawne.

„Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do dzisiejszego upamiętnienia, oddając hołd bohaterom. Niech Bóg błogosławi Polskę, Niech Bóg błogosławi Włochy” – powiedział na zakończenie Antonio Arduino.

Uczestnicy uroczystości z dużą uwagą i zainteresowaniem wysłuchali przemówienia Ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej Janusza Kotańskiego. Przypominając w skrócie dzieje Polski, zwrócił uwagę na to, iż Polacy, wierni wartościom chrześcijańskim od zawsze stawali w obronie człowieka, broniąc i troszcząc się nie tylko o swój naród, ale także inne narody uciśnione przez okupantów.

Burmistrz Pescopennatro Pompilio Sciulli i Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański

Do słów polskiego dyplomaty nawiązał biskup Claudio Palumbo. „Wykładając na katolickich uczelniach wyższych miałem wśród swoich studentów wielu Polaków. Zawsze zdumiewało mnie to, że jako Słowianie posiadali znakomitą wiedzę historyczną dotyczącą dziejów starożytnej Grecji i Rzymu, kolebki naszej kultury. Śmiało mogę powiedzieć, że Polacy biją nas o głowę swoją wiedzą, nas wywodzących się z kultury łacińskiej. Tak samo polski papież, Ojciec Święty Jan Paweł II, imponował swoją erudycją. Nie ma encykliki, w której nie przywołał by jakiegoś ważnego wydarzenia historycznego. Uczył nas, że chrześcijanin musi być gotowy, aby walczyć o dobro i wolność każdego człowieka”.

Burmistrz Pescopennataro Pompilio Sciulli podziękował pomysłodawcom za inicjatywę upamiętnienia polskich żołnierzy, którzy obronili miasto przed Niemcami w grudniu 1943 roku. Przyznał, że inicjatywa wzruszyła jego i większość mieszkańców, gdyż przywołała pamięć nie tylko o komandosach, ale też o mieszkańcach ich miasteczka. Poznając historię Kompanii Commando zdaliśmy sobie sprawę, że dzięki niej możemy odtworzyć dzieje naszego miasta i fakty niesłusznie zapomniane”.

„W czasie wojny polskie mundury były jak światło w ciemnościach, teraz jest podobnie. Patrzymy na wspaniałe mundury członków grupy rekonstrukcji historycznej oraz współczesnych komandosów i czujemy wzruszenie. Przywróciliście pamięć o Waszych żołnierzach i naszą tożsamość” – mówił podczas uroczystości Candido Paglione, burmistrz miasta Capracotta, w którym stacjonowali żołnierze kapitana Smrokowskiego.

Obecny na ceremonii generał bryg. Sławomir Drumowicz, dowódca Kompontentu Wojsk Specjalnych RP, zapewnił o trwającej przyjaźń i braterstwie broni pomiędzy narodem włoskim i polskim. „Oba kraje zjednoczone pod sztandarem NATO stoją na straży bezpieczeństwa”. Zaznaczył, że u naszych granic stale toczą się wojny.

Reprezentująca Ambasadę RP w Rzymie Konsul Agata Ibek-Wojtasik skierowała serdeczne podziękowania dla pomysłodawców upamiętnienia. Szczególne wyrazy uznania  skierowała do Krzysztofa Piotrowskiego, za prowadzone badania historyczne, pozwalające odtworzyć często zapomniane fakty związane z obecnością Polaków na ziemi włoskiej i ich wkładem w walkę o wolność Polski i Włoch.

płk Katarzyna Majka z Atasztatu oraz Konsul Ibek-Wojtasik z Ambasady RP w Rzymie

Asesor Nicola Cavaliere, reprezentujący prezydenta regionu Molise Donato Toma oraz prefekt miasta Isernia Cinzia Quercio odnieśli się do historii współczesnych kontaktów Polski i Włoch, podkreślając doskonałą współpracę w różnych dziedzinach gospodarki i w ramach Unii Europejskiej.

Duże zainteresowanie i wzruszenie wśród zebranych wywołało przemówienie Krzysztofa Piotrowskiego. Włoskim gościom przedstawił on zarys działań 1. Samodzielnej Kompanii Commando , 2. Korpusu Polskiego oraz interesujące fakty dotyczące braterstwa broni, jak na przykład ten dotyczący Włochów walczących w polskich mundurach w ramach 111. Kompanii Ochrony Mostów (nieoficjalnie określanej mianem 2. Kompanii Commando). Omówiona również została w zarysie współpraca 2. Korpusu Polskiego z włoskim 1. Zgrupowaniem Zmotoryzowanym, Włoskim Korpusem Wyzwolenia, Brygadą Mailella i Zgrupowaniem Bojowym Friuli.

Krzysztof Piotrowski i Danuta Wojtaszczyk z synem Jasiem. Fot. Żaneta Nawrot

Najmłodszy uczestnik uroczystości, Jaś Piotrowski w mundurze junaka. Fot. Żaneta Nawrot

Odnosząc się do skierowanych pod jego adresem podziękowań za włożony wkład w upamiętnienie polskich żołnierzy w Pescopennataro podkreślił, że inicjatywa jest wspólnym dziełem Grupy Rekonstrukcji Historycznej Commando ze Swarzędza, Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca oraz jego rodziny. „Obecni tu dzisiaj przedstawiciele GRH 1. Samodzielnej Kompanii Commando zawiadywanej przez Przemysława Kapturskiego, od wielu lat przybywają do Pescopennataro i to oni są pomysłodawcami upamiętnienia dzieła polskich komandosów”, podkreślił K. Piotrowski.

Od lewej: Przemysław Kapturski, Leszek Rękal i Artur Greser z GRH Commando ze Swarzędza

Zwracając się do polskich gości powiedział: „Nie ma potrzeby bym Szanownemu Państwu przedstawił dosłowne tłumaczenie mowy wygłoszonej do Włochów, gdyż nasza historia powinna być nam dobrze znana. Pragnę jedynie nadmienić, iż starałem się w tej mowie wyszczególnić kwestię braterstwa broni żołnierza polskiego i włoskiego podczas kampanii na terenie Półwyspu Apenińskiego ze względu na nauki i prośby płynące do mnie od wielu lat od Czcigodnego Weterana 2. Korpusu Polskiego Profesora Wojciecha Narębskiego. Kwestie te w polskiej historiografii są niestety częstokroć pomijane, a w rzeczywistości służą budowaniu przyjaźni z gospodarzami tej ziemi i bratnim dla nas kulturowo i historycznie Narodem”.

Następnie profesor Angelomaria di Tulli z Pescopennataro odczytał poezję, którą napisał specjalnie na uroczystość 12 kwietnia.

List skierowany do uczestników uroczystości przez ministra Jarosława Sellina odczytała delegat Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Regina Piątek:  LIST JAROSŁAWA SELLINA

List do uczestników ceremonii w Pescopennataro skierował również Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk: LIST JANA JÓZEFA KASPRZYKA

Po wygłoszeniu okolicznościowych przemówień wszyscy zebrani udali się pod gmach Urzędu Miasta Pescopennataro. Uroczystego odsłonięcia tablicy dokonali gen. bryg. Sławomir Drumowicz wraz prof. Antoniem Arduino.

Poświęcenia tablicy dokonali  Claudio Palumbo, biskup Trivento, don Erasmo Litterio, miejscowy proboszcz oraz o. Paweł Przygodzki, sekretarz generalny Ojców Paulinów.

W uroczystości uczestniczyli ponadto: płk Katarzyna Majka, reprezentująca Ataszat Ambasady RP w Rzymie, Francesco Ambrico – wiceprezes Fundacji Elisa Springer z Matery, Żaneta Nawrot – prezes Stowarzyszenia Piccola Polonia z Casamassima oraz uczniowie szkoły podstawowej i gimnazjum z Capracotta.

Mimo, iż ceremonia trwała ponad dwie godziny uczestnikom trudno się było rozstać. Władze Pescopennataro i mieszkańcy gorąco zapraszali wszystkich ponownie do siebie, jednocześnie wyrazili chęć nawiązania stałej współpracy z Polską.

fot. Francesco Ambrico

 

fot. Francesco Ambrico

Włoskim gościom rozdane zostały foldery promujące Polskę ufundowane przez Ufficio Turistico Polacco z Rzymu oraz broszury z historią Polski, będące darem Ambasady RP przy Stolicy Apostolskiej.

Redakcja


Czytaj także:

Kompania polskich komandosów w Capracotta i Pescopennataro