Mała Yasmine została odebrana matce i prawdopodobnie wróciła już do Włoch

5 listopada w Nysie 7-letnia Yasmine została zabrana matce. Dziewczynkę odebrał w szkole ojciec, który prawdopodobnie wywiózł ją już do Włoch.

O sprawie 7-letniej Yasmine i jej matki – Katarzyny Nowak pisaliśmy TUTAJ. We wrześniu Sąd Okręgowy w Opolu nakazał mieszkającej w Polsce Katarzynie Nowak wydanie córki jej ojcu w ciągu 14 dni – Marokańczykowi mieszkającemu we Włoszech.

5 listopada, około godziny 10.00 dziewczynka została zabrana ze szkoły. Jej matka nic o tym nie wiedziała. Historia 45-letniej Polki i jej córeczki ciągnie się od lipca 2017 roku, kiedy kobieta zdecydowała się uciec z Włoch, gdzie mieszkała. Zabrała ze sobą dwójkę swoich dzieci z poprzedniego małżeństwa i córeczkę jaką miała z drugim mężem, Marokańczykiem.

Jak donosi Radio Opole, od kuratorów w nyskim Sądzie Rejonowym Katarzyna Nowak usłyszała jedynie, że dziecko przebywa z ojcem. Matka Yasmin obawia się o życie córki i swoje.

Wiceprezes Sądu Rejonowego w Nysie, sędzia Mariusz Ulman zapewnił 5 listopada matkę, że procedura odebrania dziecka przebiegła spokojnie i zgodnie z obowiązującym prawem.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik zapowiedział w rozmowie z portalem Fakt. pl, że to nie koniec sprawy.

„Według mnie to skandaliczna decyzja. Sąd zgodził się na przymusowe odebranie bez wiedzy matki, a nawet prokuratury, która temu się sprzeciwiała. Zlekceważono stanowisko prokuratury, która będzie się odwoływać i domagać zmiany postanowienia” – powiedział.

„Kilka godzin po uzyskaniu informacji o odebraniu dziecka, wysłaliśmy pismo do ministerstwa sprawiedliwości Włoch z prośbą o zablokowanie wyjazdu dziewczynki poza Europę.  Chodzi o to, by ojciec nie mógł go wywieźć w nieznane miejsce. Zawnioskowaliśmy także o to, by we Włoszech przeprowadzono wywiad środowiskowy w miejscu, do którego ma wrócić.  Badamy także sposób przymusowego odbioru dziecka ze szkoły. W tym zakresie poleciłem kontrolę, czy nie złamano przepisów stosowanych w tych przypadkach. Jeśli tak się stało, będą wyciągnięte surowe konsekwencje. Według mojej wiedzy policja dysponuje filmem z przeprowadzonej czynności” zapewnił Michał Wójcik.

Am

Źródło: Fakt.pl,  Radio Opole